Visit Blog
Explore Tumblr blogs with no restrictions, modern design and the best experience.
#samookaleczanie
chimamirenoto · a day ago
Text
w nocy myślę najwięcej. w nocy śmierć próbuje przygarnąć nową ofiarę. jestem coraz bliżej. przepraszam.
3 notes · View notes
chimamirenoto · a day ago
Text
co ja mam ci powiedzieć? że życie jest piękne? że warto żyć? doskonale wiesz, że tak nie jest, nie mam zamiaru kłamać. umrzyjmy wszyscy, to chyba najpiękniejszy scenariusz.
2 notes · View notes
anonim2127 · a day ago
Text
jak zakryć ślady po cięciu?
boje sie że przebierając się na wf ktoś zobaczy powie wychowawcy a on zadzwoni do rodziców wyśle mnie do psychologa/psychiatry
--
mama wie że się ciełam/łem ale myśl że to jednorazowy wybryk
1 note · View note
wylogowanadusza · a day ago
Text
wiem długo mnie nie było .... myślałam że poradziłam sobie z tym... a jednak nie ... chciałam z tego zrezygnować z anoreksji-na kompulsywne objadanie się 
3 notes · View notes
psychic-beauty · 2 days ago
Text
Mam poczucie, że tylko marnuję czas, nieważne czego bym nie zrobiła i tak jest źle. Przeraża mnie perspektywa przyszłości, boję się o jutro, bo wiem, że już nic mnie nie czeka...
41 notes · View notes
chimamirenoto · 2 days ago
Text
kurwa, dlaczego wzięłam wtedy zbyt mało tabletek, nie musiałabym więcej cierpieć i się męczyć.
10 notes · View notes
w-polowie-martwa · 2 days ago
Text
Czy to nie smutne?
Jesteśmy tacy młodzi, powinniśmy podbijać świat, cieszyć się życiem, spotykać się ze znajomymi i bawić się ile możemy
A zamiast tego siedzimy sami, tniemy się każdego dnia błagając o śmierć
Co się stało z tym światem...
~B
7 notes · View notes
wiecznie-smutna77 · 2 days ago
Text
Uśmiech nic nie waży, a tak ciężko jest niekiedy nosić go na twarzy
49 notes · View notes
memmorti · 2 days ago
Text
"Autoagresja to kurwa, która chce cię skaleczyć"
Słoń "Wojna Totalna"
8 notes · View notes
fajnykaktvs · 2 days ago
Text
Czuję, że przegrywam ze swoim własnym wewnętrznym demonem
8 notes · View notes
xmarazm · 3 days ago
Text
06.05.2021
Wczoraj wieczorem znowu zrobiłam sobie krzywdę. Po prostu poczułam taką potrzebę. Ale to nic wielkiego, dosłownie dodałam kilka cięć.
Moja mama wie, że chcę rzucić studia. Na początku tylko mi mówiła, żebym dobrze się zastanowiła nad tym, bo przecież nie będzie odwrotu. Ale ja już podjęłam decyzję. Kryminologia jest ciekawa, od zawsze siedzę w kryminałach i true crime, ale nie chcę wiązać z tym przyszłości. Nie widzę sensu w studiowaniu tego kierunku. 
Dziś z samego rana mama wydzwaniała do mnie, abym poszła na wykłady, ale nie miałam siły wstać z łóżka. Już mam tyle zaległości, że to bez sensu. Nagle jej nastawienie zmieniło się o 180 stopni. Chce mnie zmusić, abym skończyła te studia. W końcu tyle pieniędzy na nie wydaliśmy, tyle nauki (XD) pójdzie się jebać. Jakby... Nie pamiętam kiedy ostatnio się uczyłam. Ostatnią sesję zdałam tylko dlatego, że była online i miałam notatki pod ręką i osobę, która ogarnia obok. Nawet prace zaliczeniowe pisałam totalnie zjarana. 
W końcu przyszła do mnie do pokoju i zaczęła krzyczeć na mnie, że tylko leżę w łóżku i nic nie robię, a to jest przecież pojebane. No cóż, też chciałabym móc coś robić. 
Niestety nie posprzątałam maszynki (tylko to miałam pod ręką) i chusteczek nasiąkniętych krwią. Jak to zobaczyła zaczęła krzyczeć na mnie jeszcze bardziej. Odsłoniła moją rękę spod rękawa bluzy i zaczęła mnie szarpać i bić. Przecież obiecałam jej, że więcej tego nie zrobię. Zaczęła mi mówić, że to pojebane i że się powiesi, żebym zobaczyła jak to jest być tą osobą z boku. Powtarzała, że już nie daje rady i przeze mnie też nie ma już siły na nic, że nie śpi po nocach, że jak jeszcze raz to zrobię to pobije mnie do krwi. Powiedziała, że Bubu, mój luby, nie może przyjechać do nas, bo nie chce patrzeć na dwójkę chorych ludzi, że mój widok i tak bardzo ją przytłacza. 
Cały czas krzyczała, że tylko użalam się nad sobą i nic z tym nie robię. Że niedługo mnie zamknie w psychiatryku. 
Przepraszam, że znowu Cię zawiodłam; że znowu przegrywam walkę ze sobą. Miejmy nadzieję, że niedługo skończą się Twoje problemy związane ze mną. 
Co do jedzenia - jestem zadowolona. Jem ok.300 kcal dziennie. Niestety nie mam siły ćwiczyć, ale mam nadzieję, że i tak będą jakieś efekty. 
1 note · View note
ddying-againn · 3 days ago
Text
Może któregoś dnia będę mogła pomyśleć "życie jest piękne"
Póki co to tylko coś nieosiągalnego, jest zbyt daleko bym mogła chociaż o tym pomarzyć
14 notes · View notes
xmarazm · 3 days ago
Text
𝕾𝖙𝖆𝖗𝖙
Ten blog będę traktować jako swój pamiętnik. Od kilku lat do teraz przelewałam swoje myśli na papier. Niestety, nie czuję się na tyle pewnie, aby pisać o wszystkim co myślę w miejscu, do którego moi bliscy mają bezpośredni dostęp. Wpadłam więc na pomysł, aby wyrzucać moje przemyślenia w otchłań internetu.
Będę tu nie tylko postować swoje myśli i opisy moich przeżyć, ale także teksty piosenek, cytaty z kultury, poezję (także moją) oraz jakieś moje bazgroły, tak aby zachować model moich odręcznych wpisów.
Mam na imię Blanka. W maju skończę 21 lat. Od 8 lat podejrzewałam u siebie depresję. Zdiagnozowali mi ją i zaburzenia osobowości jakieś 3 lata temu. Na swoim koncie mam kilka toksycznych związków, traumę (w sumie nawet nie jedną), samookaleczanie, głodzenie się (skuteczne - schudłam już jakieś 13kg) oraz codzienne samobójcze myśli.
Aktualnie jestem w związku z najcudowniejszą osobą na świecie. Niestety jest narkomanem z depresją przez co nasz związek jest chyba toksyczny, czyż nie?
Nie mam przyjaciół. Od części sama się odcięłam, a inni mnie zostawili, bo nie wyrabiali ze mną. Nie dziwię im się, sama za sobą nie nadążam.
Znajomi? Nie posiadam.
Aktualnie 'studiuję', ale przez moje samopoczucie olewam wykłady. Mam w planach rzucić studia.
Byłam w psychiatryku przez prawie 2 miesiące, ale z racji standardów publicznych placówek psychiatrycznych w Polsce straciłam tylko czas. Z tej racji moja mama chce wysłać mnie do prywatnej kliniki psychiatrycznej.
Biorę leki, chodzę na terapię, ale w obu przypadkach nie widzę różnicy. Nadal boję się ludzi, nadal chcę się zabić, nadal nie mam na nic siły.
Mieszkam z rodzicami, bo nie mam siły normalnie funkcjonować, w tym pracować i utrzymywać się sama.
2 notes · View notes
wiecznie-smutna77 · 4 days ago
Text
Twoje życie twarde jakbyś betonem się zalał
Ale kropla deszczu sprawia że fundament niedomaga
I ja też tak mam nie będę udawał
Wszyscy w końcu tu oślepną od światła
Nagle stopi się pancerz który wady osłaniał
I zobaczą jaka twarda do zgryzienia prawda
~ Kacper x Fonos Heban
11 notes · View notes